Страница 42 из 45
5 grudnia 1943
Od roku ponosimy jedną klęskę za drugą. Teraz walczymy jeszcze nad Dnieprem. Straciliśmy całą Ukrainę. Nawet gdyby udało się nam zachować resztę, nie może już być mowy o eksploatacji ekonomicznej. Rosjanie są tak silni, że wypierają nas coraz bardziej ze swojego kraju. We Włoszech rozpoczęła się kontrofensywa Anglików. Tracimy tam jedną pozycję za drugą. Niemieckie miasta są niszczone jedno po drugim. Teraz przyszła kolej na Berlin, a od drugiego grudnia bomby spadają na Lipsk. Okręty podwodne zawiodły całkowicie. Na co jeszcze liczymy, gdy bezusta
Od faszystowskiego przewrotu Włochy mają dla nas tylko taką wartość, że są sceną walk woje
Przewaga wroga wytrąca nam broń z raki. Kto się jeszcze trzyma, padnie. Tak jest już dziś. Jak możemy mieć jeszcze nadzieją, że uda nam się przechylić szalą na naszą korzyść?
W Niemczech nie ma już nikogo, kto by wierzył, że wygramy wojną, ale też nikt nie zna drogi wyjścia. Na naszych ziemiach nie dojdzie do przewrotu, gdyż nikt nie ma odwagi wystąpić przeciwko gestapo, obawiając się o własną głową. Z pojedynczych prób jednostek nic nie wynika. Masy może nawet by się przyłączyły, ale mają związane race. Już od ponad dziesięciu lat wolność osobista jednostki nie istnieje, szczególnie wśród ogółu ludności. Natychmiast wkroczyłoby do akcji gestapo. Od armii też nie można oczekiwać przewrotu. Daje się zbyt chętnie prowadzić na śmierć. I tu każda myśl o oporze, który mógłby przerodzić się w masowy ruch, szybko zgasła. Tak więc musimy dalej kroczyć aż do gorzkiego końca. Za całe zło i nieszczęście, za wszystkie morderstwa, które popełniliśmy, musi teraz płacić cały naród. Tych wszystkich niewi
1 stycznia 1944
Niemieckie gazety oburzają się, że Amerykanie wywożą z południowych Włoch dzieła sztuki. Ta reakcja na przestępstwa i
Jeśli ktoś reprezentuje pogląd: ojczyzna, dobra czy zła, ale zawsze moja, i dziś nie próbuje się nawet nad tym zastanowić, jest zakłamany i tym samym nas ośmiesza.
11 sierpnia 1944
Podobno Fuhrer wydał rozkaz zrównania Warszawy z ziemią. Już się do tego zabrano. Całe ciągi ulic, które uda się nam odbić, są niszczone ogniem. Mieszkańcy muszą opuścić miasto i wielotysięczne tłumy ludzi ciągną na zachód. Jeśli istnieje rzeczywiście taki rozkaz Hitlera, staje się dla mnie oczywiste, że poddajemy Warszawę, Polskę i całą wojnę. Porzucamy wszystko to, co utrzymywaliśmy przez pięć lat i co przed światem ogłosiliśmy jako zdobycz woje