Страница 7 из 109
– Cicho bądź. Chodź.
– Ale…
– Cicho.
– Ja kocham i
ą!Wdowa wciągnęła go do alkierza, popchnęła na łóżko. Pogrążył się w pachnącej krochmalem otchłani pierzyny, utonął, obezwładniony puchową miękkością. – Ja… kocham… i
ą…– A kochaj sobie.