Страница 67 из 182
20 XI
Do południa scenariusz Dam. Przeglądam „Świat Nauki”: W dwa tysiące piątym roku dowiemy się, po której stronie wszechświata żyjemy. Niech no tylko się rozpędzą cząstki w akceleratorze CERN – u.
Budapeszt też okazuje się zupełnie i
Budapeszteńskie ściany obtłuczone kulami z pięćdziesiątego szóstego, ślady po zębach zgłodniałego monstrum, wgryzającego się w mury, węszącego za ludźmi.
W hotelu Gallerta zanim się dojdzie do secesyjnej elegancji pływalni, trzeba przejść przez badziewie szatni. Łaziebne żądają od zagranicznych golasów dwa razy tyle, co już zapłacone w kasie. Przez uchylone drzwi widzę wa
– Baby!
Ktoś w końcu zauważył. Nie poklepuje się nieznajomych, pieści się cudze dzieci. Mój brzuch stał się publiczny na te kilka wystających poza mnie centymetrów.
Pierwsza zabawka Poli – wodne bąbelki. Po którymś okrążeniu basenu dostaję się pod bombardujące od dołu gejzery.