Страница 50 из 1240
2 stycznia 1974 roku
Czuję się fatalnie. Serce pracuje jak rozkręcony zegarek. Co chwila i
y puls. Możliwe, że trochę przedawkowałam.Zaczęły mi się trząść ręce. Głupie uczucie. Biorę coś do ręki, a to lata. Przesiaduję w swoim pokoju, żeby jak najmniej pokazywać się rodzicom. Myślą, że się upiłam w Sylwestra.
Zaczęłam się bać. Nie wiem czego. I to jeszcze bardziej mnie przeraża. Ale nie potrafię się zatrzymać. Czuję, że to jakaś nie znana dla mnie siła pcha mnie tam. TAM.