Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 2 из 62

Przedmowa

W listach, które otrzymuję, oraz na internetowych forach dyskusyjnych, dotyczących moich książek, pojawia się wiele pytań, zarzutów lub wątpliwości. Postanowiłem je uszeregować w główne grupy i odpowiedzieć przy okazji druku tego zbioru. Jednak stanowczo sugeruję, abyście zapoznali się z poniższym tekstem już po lekturze opowiadań zamieszczonych w Mieczu Aniołów. W zasadzie więc tekst ten powinien być posłowiem umieszczonym na końcu książki, ale z doświadczenia wiem, że szansa przeczytania przez Czytelników posłowia jest znacznie mniejsza niż przedmowy!

Na ile tomów planujesz dalsze opowieści o Mordimerze?

W tej chwili ukazały się trzy zbiory opowiadań: Sługa Boży, Młot na czarownice oraz Miecz Aniołów, który trzymacie w rękach. Czwarty – Łowcy dusz – ukaże się zapewne latem lub na jesieni 2005 roku, gdyż w dużej mierze jest już gotowy. Piątą książką o Mordimerze będzie najprawdopodobniej powieść, którą planuję na pierwszą połowę 2006 roku. Jej akcja potraktuje o wydarzeniach, które nastąpiły zaraz po zakończeniu ostatniego opowiadania z tomu czwartego.

Zarzuca ci się czasami epatowanie nadmiernym okrucieństwem. Co o tym myślisz?

Musimy najpierw uściślić pewne szczegóły. Akcja książek o inkwizytorze Mordimerze Madderdinie toczy się w alternatywnej historii, w której Chrystus zszedł z krzyża i ukarał swych prześladowców, a potem założył Państwo Jezusowe, wpływami obejmujące z grubsza terytorium ówczesnego Imperium Rzymskiego. W tym świecie podstawowymi zasadami religii chrześcijańskiej nie są więc wybaczenie czy litość, ale najważniejsze stało się ukaranie grzeszników. Stąd też zmienione słowa „Ojcze nasz”, które w tym świecie brzmią: i daj nam siłę, byśmy nie przebaczali naszym winowajcom, stąd też modlitwa zaczynająca się od frazy: Panie nasz, ty zaniosłeś Słowo i Miecz swemu ludowi. Jak na takie założenia, uniwersum Mordimera jest wręcz cukierkowo słodkie. Od wielu lat interesuję się historią (nie tylko późnego średniowiecza i wczesnego renesansu, ale właśnie ta w tym wypadku nas interesuje), co wynika między i

Trzeba też bardzo wyraźnie zaznaczyć, że myślenie człowieka średniowiecznego o śmierci i cierpieniu było diametralnie i

Czytelnicy chcieliby poznać losy świata po zejściu Chrystusa z krzyża. Dlaczego nie przedstawiasz, jak potoczyły się losy naszej cywilizacji w tej odmie

Przede wszystkim należy uzmysłowić sobie, że wszystkie opowiadania pisane są z punktu widzenia głównego bohatera. Traktują o jego codzie

Przy tej okazji pozwolę sobie wyjaśnić, że zawsze serdecznie bawiły mnie utwory, w których, na przykład, spotykało się dwóch wybitnych fizyków i jeden mówił: „jak wiesz, teoria względności polega na tym, że…” po czym następował długaśny wykład, mający Czytelnikom wyjaśnić, czymże takim jest ta dziwaczna teoria względności. Czy w podobny sposób rozmawialiby w realnym świecie wybitni fizycy? Na szczęście, jeśli chodzi o pewne kwestie dotyczące spraw teologiczno-historyczno-społecznych pozostają mi do dyspozycji myśli Mordimera, który na ogół cynicznie komentuje zastaną rzeczywistość. Konwencja ta pozwalałaby nawet na wyłuszczenie dziejów świata, ale czy naprawdę jest to kwestia palącej wagi dla kogoś, kto pełni funkcję szczególnego rodzaju prywatnego detektywa?

Jako autorowi zależy mi, by Czytelnik zbierał strzępy wiedzy rozsiane tu i ówdzie i wyciągał z tego stosowne wnioski. Bardzo spodobała mi się wypowiedź jednego z uczestników internetowych forów, który zacytował słowa Mordimera z opowiadania Młot na czarownice: „jestem sługą Bożym, młotem na czarownice i mieczem w ręku Aniołów”, słusznie domyślając się, że tytuł następnego tomu będzie brzmiał Miecz Aniołów. Celowo pozostawiam wiele kwestii otwartych, ale zapewniam, że ich wyjaśnienie zostało przewidziane. Na przykład Czytelnicy tomu Łowcy dusz dowiedzą się między i

Proszę również wziąć pod uwagę, że narracja pierwszoosobowa powoduje dodatkowe konsekwencje: bohater w opisie rzeczywistości może się mylić lub też celowo kłamać. Bardzo wyraźnie to widać, kiedy Madderdin wspomina zabitą przez siebie burdelmamę Lo

Czy poznane w poprzednich tomach postaci kiedykolwiek znowu pojawią się w życiu Mordimera?

Wiele z nich odegra mniejszą lub większą rolę w życiu mojego bohatera. Przede wszystkim przedstawiciel Wewnętrznego Kręgu Inkwizytorium, którego Mordimer Madderdin zna pod imieniem Mariusa von Bohenwalda. Poza tym pojawi się wampir-baron Haustoffer, ponętna zabójczym Enya, czarownica Karla, demonica-kusicielka Hagath, a nawet skrzywdzona przez Mordimera Loretta Alzig (ale ona dopiero w piątym tomie i tylko w incydentalnym epizodzie). Z bohaterów znanych z tego zbioru ważną rolę odegra jeszcze aktorka Ilona Loebe (również w tomie piątym), przypomni o sobie aktor i dramaturg – mistrz Heinz Ritter. Mordimer będzie musiał także stawić czoła bratu jałmużnikowi Maurizio Sforzy, którego wcześniej pokonał i upokorzył. Rzecz jasna, pojawią się standardowi bohaterowie drugiego planu, czyli Kostuch, bliźniacy oraz Jego Ekscelencja biskup Hez-hezronu.

Czy nie sądzisz, że twoje opowiadania są za krótkie, a puenta następuje zbyt szybko?

To zarzut, który pojawiał się często w przypadku zbiorów Sługa Boży i Młot na czarownice. Odbieram go jako komplement, ponieważ zawarte tam opowiadania miały od 35 do 65 stron znormalizowanego maszynopisu (przeliczając na strony książkowe, były jeszcze dłuższe), czyli w żadnym wypadku nie można nazwać ich krótkimi. Jestem zachwycony faktem, że tekst kilkudziesięciostronicowy może wydać się Czytelnikowi krótki, gdyż świadczy to, że lekturą się nie znudził. A to jest, moim zdaniem, najważniejsza cecha literatury: nie nudzić! Co z tego, drogi autorze, że wypowiadasz prawdy objawione, a w każdym zdaniu są nawiązania do Platona, Nietzschego czy Dostojewskiego, skoro czytający ziewają z nudów? Ja jestem jak aktor z greckiego dramatu, który na koniec spektaklu, kłaniając się nisko przed publicznością, mówi: „jeśli zabawiłem was, czuję się tym samym wynagrodzony, jeżeli uraziłem, raczcie wybaczyć”. Jednak opinie mówiące o tym, że opowiadania są zbyt krótkie, wziąłem sobie do serca. Stąd między i