Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 4 из 17

KRÓTKA HISTORIA EWOLUCJI

Alicja ma trzydzieści dwa lata. „Tak jak Poświatowska, kiedy umierała” – dodaje. Na półce z książkami w jej toruńskim mieszkaniu stoją Opowieść dla przyjaciela i cztery tomiki wierszy Poświatowskiej. Za ostatnią kartką Opowieści… zbiera recepty. Od kilku lat zaprzyjaźniony psychiatra, który się w niej podkochuje, wypisuje jej różowe kartki, a ona konsekwentnie ich nie wykupuje. Notuje na nich swoje najskrytsze życzenia. Czasami, gdy jest jej bardzo smutno, przeważnie późnym wieczorem, gdy zaśnie już córka, wychodzi z łóżka, nalewa sobie wina do dwóch kieliszków, sięga po tę książkę i czyta. Najpierw Poświatowską, a potem recepty. Ostatnio coraz częściej przy tym płacze. Gdy wypije zbyt dużo, idzie do łazienki, zamyka drzwi na klucz, napełnia wa

Z racji zawodu musi dużo czytać. Ostatnio wpadła jej w ręce książka o ewolucji. I tak, zamiast wypatrywać w księgarni, którą prowadzi, tego czwartego, być może przegapiała swoją szansę i czytała. Gdyby na drzewie życia pominąć rośli

Bezkręgowce: Urodziła Anię dwa miesiące po swoich dziewiętnastych urodzinach. Nie było go w szpitalu i nie było go, gdy stamtąd wychodziła. Gdy rodziła, spał, gdy opuszczała szpital, pił wódkę z kolegami. Przez dwa lata cierpliwie przekonywała go, że powinien wyrosnąć z dzieciństwa, że teraz dzieciństwo to ma Ania. Ulegał wszystkim: matce, która nie mogła się pogodzić z tym, że jej jedynak musi dorosnąć, ojcu, który przekonywał go, że „dzieciak to sprawa mamusi”, kolegom, którzy nigdy nie stali się dorosłymi. Był jak bezkręgowy mięczak. Dotrzymywał obietnic przez kilka godzin. Potem o nich zapominał albo składał kolejne. Zupełnie i

Ssaki drapieżne: Zachwycił ją swoją inteligencją. Szczury – o tym także dowiedziała się z tej książki – należą do najbardziej inteligentnych ssaków. I przy tym do najbardziej okrutnych. Poznała go w księgarni. Perfidnie pytał ją o książkę, którą znał na pamięć. Zauroczona jego osobowością, wprowadziła się do niego po dwóch miesiącach. W łazience ciągle stały szampony i płyny do higieny intymnej jego poprzedniej kobiety. Był zakompleksionym dzie

Ssaki naczelne: Po szczurze lizała rany przez rok. Latem, ciągle jeszcze z bliznami, pojechała na urlop do Kołobrzegu. Któregoś dnia podczas spaceru wzdłuż plaży – było wtedy bardzo zimno – podszedł do niej opalony mężczyzna i chciał okryć jej gołe plecy swoją marynarką. Zgodziła się. Spacerowali przez dwa tygodnie. Szukał jej dłoni. Nigdy mu jej nie podała. Przez kilka miesięcy przyjeżdżał z Niemiec do Torunia. W końcu uległa. Pierwszy raz w jego bmw w lesie. Był jak małpka bonobo. Nie dawał jej zasnąć. Mógł i chciał drugi raz już po piętnastu minutach. Tyle że ani po pierwszym, ani po drugim nie mieli o czym rozmawiać. Miesiąc później zmieniła numer swojego telefonu komórkowego.

Teraz czas na czwartą fazę. Na razie kupiła nowe opakowanie olejków do kąpieli. Z zapachem jaśminu. Ciągle także notuje swoje życzenia na receptach. Ciągle te same…