Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 18 из 19

Epilog

Za granicą fikcji literackiej znajduje się świat, który nie ma żadnych granic: świat prawdy. Opowiedziany prawdziwymi historiami prawdziwych ludzi staje się czasem tak nierealny lub tak nieprawdopodobny, że zbliża się do granicy fikcji. Nie potrzeba wymyślać i układać w całość skomplikowanych fabuł. Wystarczy słuchać, obserwować, zachwycać się, wzruszać, zastanawiać lub z przerażeniem po prostu uwierzyć. Wszystkie historie opisane w tej książce są prawdziwe.

Prawdę tych ze świata nauki legitymuje sama nauka ze swoimi przypisami, materiałami źródłowymi, publikacjami lub podręcznikami. Z prawdą tych pozostałych zetknąłem się bezpośrednio. Spotykam w windzie Koreankę SuKa z Ukladu odniesienia, odwiedzam Joelle z Czasu połowicznego rozpadu, bywam w hospicjum opisanym w Miłości w czasach odrazy, staram się podczas spotkań zrozumieć ból rodziców i Marcina z Funkcji rozkładu cierpienia, zapraszam do siebie, słucham i pocieszam porzuconego ojca, bohatera Dnia Matki. Tym, co skłoniło mnie do zwrócenia uwagi na te, a nie i

Większość prawd, które dzisiaj wydają się nam oczywiste, na początku była bluźnierstwem. Dopiero czas zmienił je w prawdę. „Bluźniercą” nazwano Kopernika, „kłamcą” okrzyknięto Darwina, „zwyrodniałym mitomanem” Kinseya. Gdy Einstein na początku dwudziestego wieku przedstawiał publicznie swoją Szczególną teorię względności, to przez większość kolegów naukowców był traktowany jak „niespełna zmysłów żydowski heretyk”. I to nie dlatego, że jego teoria była nieprawdziwa. Równania, które w 1905 roku zaproponował Einstein do opisu czasu i przestrzeni, były w zasadzie bardzo proste, zrozumiałe nawet dla przeciętnie zdolnego studenta fizyki i tak na dobrą sprawę nikt nie mógł ich w żaden sposób podważyć. Sprzeciw i bunt wywoływało coś i

Okazało się, że nie ma jednej jedynej i ostatecznej prawdy. Jest ona tak samo względna, jak wszystko i

Względność prawdy jest szczególnie widoczna, gdy odnosi się ją do oceny ludzkich zachowań. Przykładanie własnych miar moralności do i

Janusz Leon Wiśniewski, Frankfurt nad Menem, marzec 2005