Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 28 из 127

O Kummernis upomina się jej ojciec

XII. Niestety, długie jest życie uraz wszelkich, nienawiści i rozpaczy. Ojciec Kummernis w swoim duchowym pomieszaniu nie potrafił odstąpić od własnych zamysłów. Dowiedziawszy się, że jest w klasztorze, przyjechał po nią wzburzony, a na jego twarzy i rękach widniały ledwie tylko zagojone ostatnie woje

Odrzekła mu: Nie nazywam się już Wilga, nie jestem twoją córką ani narzeczoną Wolframa. Mam na imię Kummernis i stałam się oblubienicą naszego Pana. Ojca ogarnął przy tych słowach tak potężny gniew, że chwycił zydel, na którym siedział, i uderzył nim w drewnianą kratę, która oddzielała go od córki. Krata runęła, a on złapał dziewczynę za rękę i jął ciągnąć za sobą. Ona była jednak młoda i silna, on zaś stary i sterany wiecznym wojowaniem, więc wyrwała mu się i uciekła.

Nie dał po sobie nic poznać ani ksieni, ani swoim sługom, choć czuł się upokorzony śmiertelnie. Na noc zatrzymał się w gospodzie nieopodal klasztoru i tam zamknięty w dusznej izbie, powoli przychodził do siebie.

XIII. Następnego dnia wrócił do klasztoru z prezentami i drogimi szatami, które podarował narzeczonej Wolfram. Uśmiechnął się do niej szeroko, gdy weszła do rozmównicy, i rzekł: Powiedz mi, córko, czy istnieją dwie klasy ludzi, zwyczajni i doskonali? I czy ty należysz do doskonałych, a ja do tych zwyczajnych? Czym różnisz się od i

Ojcze, powściągnij gniew, twoim zięciem jest Jezus Chrystus, odrzekła mu Kummernis.