Страница 16 из 127
Flammulina
Flammulina jest grzybem, który rośnie zimą. Od października do kwietnia żywi się martwymi drzewami. Pięknie pachnie i świetnie smakuje. Trudno jej nie zauważyć – jest żółta jak miód. Nikt jednak nie zbiera zimą grzybów. Ludzie umówili się, że grzyby zbiera się jesienią. Dlatego flammulina przypomina człowieka, który urodził się nie w swojej epoce, za późno, i wszystko wydaje mu się martwe, zastygłe; żyje w czasie, w którym dla jego gatunku skończył się świat. Widzi wokół siebie tylko ponury zimowy krajobraz, czasem prószy śnieg i pokrywa żółte kapelusze białymi koronkami. Widzi szczątki i
– Kiedy jeszcze pracowałam w Blachobycie, to były czasy – powiedziała i umilkła na długą chwilę. Wiedziałam, że ją zwolnili kilka lat temu.
Blachobyt co roku organizował wycieczki dla pracowników. Kiedyś z taką wycieczką Agnieszka pojechała do Oświęcimia. Było pięknie. Mężczyźni pili wódkę w autokarze, a kobiety śpiewały wszystkie piosenki, jakie znały. Przez całą drogę. Agnieszka nigdy nie zapomni Oświęcimia. Był tam sklep, nieduży, spożywczy, zbudowany z pustaków. Gdy wysiedli rano po całonocnej podróży z autokaru, właśnie ten sklep otwarto. Okazało się, że mieli tam akurat dostawę oleju, a wtedy nic, zupełnie nic nie było w sklepach. Najwyżej musztarda i ocet. A tu sprzedawali olej, ile kto chciał, nie po jednej czy dwie butelki, ale ile kto chciał. Więc ustawiali się wszyscy w kolejkę i brali ten olej, ile kto chciał. Agnieszka wzięła chyba z dziesięć butelek. Sprzedali jej. Nic nie mówili, nie żądali kartek, nie liczyli. Miała potem ten olej chyba ze dwa lata, bo ile oleju można wysmażyć. Tylko do placków ziemniaczanych, do grzybów, do ryby, więcej się oleju nie używa. Może nawet starczyło na trzy lata tego oleju z Oświęcimia. Nie powiedziała nic więcej.
A krokiety z flammuliny robi się tak:
10 naleśników
pół kilo grzybów
jedna cebula
dwie kromki czerstwego ciemnego chleba
sól, pieprz, gałka muszkatołowa
dwie łyżki bułki tartej
pół łyżki margaryny masło do smażenia grzybów
łyżka śmietany
pół szklanki mleka
jedno jajko
Cebulę trzeba zeszklić na maśle. Potem wrzucić drobno pokrojone grzyby, posolić, popieprzyć i dodać gałkę muszkatołową na czubek noża. Smażyć 10 minut. W tym czasie namoczyć chleb w mleku, odcisnąć i zmielić przez maszynkę. Dodać do grzybów z jajkiem i śmietaną. Farsz zawinąć w naleśniki, obtoczyć w bułce tartej i podsmażyć na margarynie.